KWANTOWY SKOK - czym jest i jak zachodzi?

Autor: Agnieszka Noworolska, absolwentka Wydziału Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, mgr Fotoniki i Nanotechnologii

Źródło: https://www.researchgate.net/profile/Agnieszka-Noworolska

Kwantowy skok na poziomie atomów i cząstek elementarnych

Zanim powiem więcej o moich doświadczeniach w temacie kwantowych skoków świadomości, powiem czym one są na poziomie pojedynczego atomu i cząstek elementarnych.

Kwantowy skok na poziomie atomu zachodzi kiedy elektron znajdujący się na określonym poziomie energetycznym zaabsorbuje odpowiednią porcję promieniowania elektromagnetycznego (o energii określanej wzorem E=hv, gdzie v oznacza częstotliwość promieniowania elektromagnetycznego, a h jest stałą Plancka), w wyniku czego elektron przeskakuje na wyższy poziom energetyczny. Absorpcja określonej porcji energii jest konieczna do takiego przeskoku z uwagi na kwantyzację poziomów energetycznych w atomie. W zależności od tego ile energii elektron zaabsorbuje, przeskoczy o jeden lub więcej poziomów.

Innym przykładem kwantowego skoku może być załamanie funkcji falowej cząstki elementarnej, na przykład elektronu lub fotonu, w wyniku pomiaru czy też aktu obserwacji.  Zanim elektron/foton zostanie zaobserwowany, zanim nastąpi pomiar, znajduje się on w superpozycji wielu stanów kwantowych, a więc jego parametry nie są ściśle określone, zachowuje się jak fala. Dopiero po dokonaniu pomiaru/ obserwacji obiera określony stan, dzięki czemu staje się mierzalny jako pojedyncza cząstka. Ten efekt zaobserwowano podczas słynnego eksperymentu Younga i jak mówił Richard Feynman (noblista w dziedzinie fizyki i pionier nanotechnologii, która jest jedną z moich specjalizacji naukowych) – to właśnie w tym eksperymencie kryją się wszystkie tajemnice mechaniki kwantowej. 

I kolejnym przykładem kwantowego skoku jest efekt tunelowy, czyli przejście elektronu przez barierę potencjału mimo niewystarczającej energii do przeskoku przez taką barierę. Efekt tunelowy polega na tym, że elektron dosłownie „przechodzi przez ścianę”, jeżeli jest ona wystarczająco cienka, zamiast skoczyć ponad nią. To zjawisko jest wykorzystywane między innymi w skaningowej mikroskopii tunelowej, z której korzystałam podczas swoich badań nad materiałami samoogranizującymi.

 

Moje badania w ramach współpracy z naukowcami Harvarda

W tym miejscu chciałabym podzielić się doświadczeniem z moich badań laboratoryjnych, które wykonywałam w ramach współpracy z grupą badawczą z Uniwersytetu Harvarda, pod kierownictwem prof. George’a M. Whitesides’a (naukowca o największej na świecie liczbie cytowań publikacji naukowych, który był także wykładowcą na MIT). Publikacje naukowe będące efektem tych badań można znaleźć na moim profilu naukowym na platformie Research Gate

Przez wiele tygodni bezskutecznie próbowałam uchwycić obraz badanych przeze mnie nanostruktur przy pomocy wspomnianego skaningowego mikroskopu tunelowego. W tym czasie frustracji i rezygnacji trafiłam na materiał dotyczący badań przeprowadzanych przez Instytut HeartMath w Kalifornii. Przedmiotem badań był stan koherencji serca i umysłu oraz jego wpływ na materię – w tym wypadku na DNA, które zostało wyizolowane i umieszczone w probówce. Okazało się, że osoby w stanie koherencji serca i umysłu były w stanie poprzez intencję wpływać na zachowanie DNA w probówce (takie jak łączenie lub rozdzielenie helis DNA) i taki schemat był powtarzalny.

Wtedy pomyślałam: skoro stan koherencji serca i umysłu miał tak silny wpływ na próbkę DNA w probówce – to dlaczego miałby nie mieć wpływu na badaną przeze mnie próbkę pod mikroskopem?

I będąc w laboratorium, patrząc na ten sam zaszumiony obraz mojej próbki co zwykle – weszłam w silny stan koherencji, który odczułam bardzo intensywnie w ciele. W tym stanie – podobnie jak uczestnicy wspomnianych badań – wyraziłam intencję dotyczącą badanego przeze mnie obiektu. W moim przypadku intencją było, abym mogła zobaczyć precyzyjny obraz i strukturę molekuł pod mikroskopem. Przebywałam w tym stanie ok. 2-3 minut, po czym otworzyłam oczy, spojrzałam na ekran komputera i przeżyłam szok… Obraz zaczął objawiać dokładnie taką strukturę molekuł, jakiej teoretycznie spodziewał się mój promotor. Po uchwyceniu wystarczającej ilości obrazów – niezwłocznie pobiegłam do gabinetu mojego promotora, aby pokazać mu przełomowe wyniki. Jego reakcją również był szok, bo sam przez wiele tygodni próbował pomóc mi w tych badaniach poprzez zmianę parametrów pomiarowych mikroskopu czy też poprzez ponowne tworzenie próbek. I właśnie te obrazy zostały umieszczone we wspólnej publikacji z grupą z Harvarda, w jednym z najbardziej prestiżowych czasopism naukowych na świecie.

 

Stan koherencji serca i jego wpływ na materialną rzeczywistość

Wtedy przypomniałam sobie swoje pierwsze doświadczenie transcendentalne, kiedy mając 14 lat siedziałam sobie w ciszy w swoim pokoju i intensywnie wizualizowałam swoje marzenia (nie miałam wtedy nawet dostępu do internetu, więc nie słyszałam o żadnych technikach manifestacji itd.) – w tamtym czasie marzyłam o tym, aby być geniuszem w sporcie, mimo, że jako dziecko byłam największą łamagą w wfu. I tak oto snując fantazje o tym sportowym geniuszu – poczułam nagle potężne uczucie miłości w sercu – ale nie było ono wygenerowane przeze mnie. Fala tego odczucia była tak silna, że czułam bardzo mocne ciśnienie w klatce piersiowej i całe moje ciało drżało. Nie miałam pojęcia co się dzieje, ale po prostu poddałam się temu. I temu odczuciu towarzyszył potężny błysk światła, który widziałam mając zamknięte oczy. Tuż po tym doświadczeniu nastąpiła diametralna transformacja w mojej świadomości i w mojej rzeczywistości – już na kolejnym wf-ie autentycznie przejawił się we mnie geniusz, który wprawił w osłupienie moich wf-istów i wszystkich, którzy byli świadkiem tego co robiłam. Ja też byłam w szoku, bo czułam, jakby jakaś zewnętrzna siła sterowała moim ciałem. Po latach uświadomiłam sobie, że weszłam wtedy w potężny stan koherencji serca, podobnie jak miało to miejsce w laboratorium podczas moich badań, z tą różnicą, że w laboratorium zrobiłam to świadomie – tutaj było to spontaniczne i zupełnie niespodziewane.

I to nie były jedyne cuda, których wtedy w wieku 14 lat doświadczyłam. Genialne zdolności aktywowały się we mnie także w obszarze języków obcych – zdobyłam pierwsze miejsce w ogólnowojewódzkiej olimpiadzie z języka niemieckiego, w której uczestnikami było wiele dzieci dwujęzycznych mieszkających nawet po 10 lat w krajach niemieckojęzycznych. Członkowie komisji egzaminacyjnej i inni nauczyciele prowadzący swoich uczniów w tej olimpiadzie nie chcieli uwierzyć w to, że ja nigdy nie mieszkałam w kraju niemieckojęzycznym i miałam zaledwie 1 godzinę niemieckiego tygodniowo w szkole. Dla nich to było niemożliwe. Geniusz objawił się także w aspekcie artystycznym – malowałam karykatury o wysokim stopniu podobieństwa, wprawiające w osłupienie moich nauczycieli rysunku – a nigdy wcześniej nawet tego nie ćwiczyłam, podobnie jak było w sporcie – nagle zaczęłam mieć genialną technikę w wielu dyscyplinach jednocześnie, mimo, że nie wykonywałam żadnych dodatkowych treningów w tym kierunku. 

Geniusz objawił się również w aspekcie przedmiotów ścisłych – byłam w stanie z łatwością rozwiązać bardzo skomplikowane zadania matematyczne i między innymi to skłoniło mnie do pójścia na bardzo ścisłe studia. Pamiętam jak pewnego dnia będąc już na studiach, na zajęciach z analizy matematycznej, stałam przy tablicy, niezwykle szybko rozwiązując pewne skomplikowane równanie różniczkowe, kiedy w pewnym momencie pani profesor poprosiła mnie, abym zwolniła, bo ona za mną nie nadąża. Kiedy już sprawdziła, okazało się, że rozwiązanie było prawidłowe. Podczas studiów zdarzało się, że byłam jedyną osobą, która zaliczyła egzamin, w dodatku na najwyższą ocenę (tak było m. in. na egzaminie z nanoelektroniki). 

Po gruntownej retrospekcji i analizie tych wszystkich doświadczeń wiedziałam jedno – mogę przejawić geniusz w dowolnej dziedzinie jaka jest w sferze moich zainteresowań i spełniać w ten sposób swoje marzenia, wykorzystując do tego silny stan koherencji serca i swoją świadomość.

Zaczęłam zastanawiać się czym był ten błysk światła i w jaki sposób ta potężna energia wpłynęła na mój umysł i moje ciało, że z totalnej łamagi stałam się sportowym geniuszem?

Może ludzka świadomość też jest skwantowana i pod wpływem absorpcji światła (o nieznanej mi częstotliwości) zachodzą w niej przeskoki na wyższe poziomy energetyczne/strukturalne – podobnie jak wygląda to w atomie – bez wyraźnej ciągłości trajektorii, a z nagłą zmianą konfiguracji całego atomu? Zmiana w świadomości ewidentnie była skokowa – bo nie tylko wyraźnie to odczułam, ale także niewątpliwie zmieniło się moje doświadczenie w rzeczywistości i to diametralnie.

I tak zaczęłam badać temat wpływu świadomości na rzeczywistość. Pierwszym tropem był wspomniany na początku eksperyment Younga (będący niewątpliwie kluczowym eksperymentem w mechanice kwantowej), a słowem klucz był obserwator, który załamuje funkcję falową obiektu kwantowego, w wyniku czego zachodzi kwantowy skok – fala staje się cząstką (w uproszczeniu). Później trafiłam na materiały związane z odkryciami noblisty z fizyki – Eugena Wignera, który stwierdził, że wybór stanu kwantowego zadziewa się w świadomości obserwatora, a zatem to świadomość jest tym inicjatorem kwantowego skoku. To świadomość redukuje funkcję falową obiektu kwantowego. 

Stąd – zaczęłam nazywać te moje transcendentalne doświadczenia kwantowymi skokami świadomości.

 

Zjawiska kwantowe a makroskalowa rzeczywistość

Powszechnie panuje przekonanie, że zjawiska kwantowe odnoszą się jedynie do obiektów nanoskalowych. Ale okazuje się, że istnieje makroskalowy układ zwany kondensatem Bosego- Einsteina, który w określonych warunkach przejawia właściwości kwantowe. Każdy układ makroskalowy jest zbiorem cząstek elementarnych, z których każda posiada własną inteligencję, a być może nawet świadomość, skoro działa na rozkaz obserwatora. I w pewnych warunkach także zbiór milionów zsynchronizowanych cząstek elementarnych może zachowywać się jak pojedyncza cząstka elementarna. W przypadku kondensatu Bosego – Einsteina tymi warunkami są m. in. ultraniskie temperatury, ale synchronizacja i samoorganizacja są obserwowane także w wielu innych układach mikro i makroskalowych. Samoorganizacja była głównym tematem moich badań i moich dwóch prac dyplomowych. I w trakcie moich badań okazało się, że to zewnętrzny czynnik zainicjował samoorganizację badanych przeze mnie próbek i molekuł, nie były to jedynie wiązania międzymolekularne czy zjawiska termodynamiczne, w przeciwnym razie uporządkowaną strukturę próbki widziałabym już od początku moich badań, a przez wiele tygodni jej nie widziałam, mimo pomocy mojego promotora w ponownym tworzeniu podłoży i roztworów do samoorganizacji. Dopiero moja świadoma ingerencja – świadome ukierunkowanie intencji i energii stanu koherencji serca doprowadziło do sukcesu moich badań.

Moje doświadczenia pokazały mi, że świadomość połączona z energią wygenerowały w mojej rzeczywistości diametralnie inny rezultat, który miał infinitezymalnie niskie prawdopodobieństwo zdarzenia biorąc pod uwagę stan wyjściowy. Ale świadomość dokonała obserwacji, a energia (w moim wypadku wygenerowana w stanie koherencji serca) – zmaterializowała nowy rezultat. Być może nie była to anomalia, a właśnie w taki sposób każdy z nas tworzy swoją osobistą rzeczywistość – poprzez swoją świadomość i energię (np. energię własnych emocji).

 

Inspiracje moich dalszych badań

Mój promotor był niezwykle inspirującym człowiekiem. Opowiadał mi o swoich transcendentalnych doświadczeniach podróżując po Stanach Zjednoczonych i to pokazało mi, że moje transcendentalne doświadczenia nie były anomalią – każdy człowiek może mieć niezwykłe i trudne do opisania doświadczenia, których ani on sam, ani nauka nie potrafią wyjaśnić. W czasie studiów sama dużo podróżowałam, między innymi po Ameryce Południowej i Stanach Zjednoczonych i wiele razy doświadczałam zachwytu, który przypominał doświadczony już przeze mnie nieraz stan koherencji serca.

Po zakończeniu mojego kontrakt na uniwersytecie, obroniłam pracę magisterską i odeszłam z uniwersytetu, mimo, że mój promotor bardzo mocno zachęcał mnie do kontynuacji badań w ramach doktoratu, co wiązałoby się dla mnie z wysokim wynagrodzeniem, z 5-milionowego grantu na nasz projekt. Postanowiłam jednak posłuchać serca, które kierowało mnie w stronę zmiany miejsca zamieszkania i własnych poszukiwań.

Po zakończeniu studiów zaczęły trafiać do mnie książki łączące naukę z filozofią mistrzów Dalekiego Wschodu – np. „Tao Fizyki” – Fritjofa Capry (austriackiego fizyka). Moją uwagę przyciągnął także „Ukryty Porządek” – Davida Bohma (fizyka kwantowego). Ale najbardziej fascynujący był dla mnie dokument Bird T. Spaldinga, prowadzącego ekspedycję naukową w Indiach, pt. „Życie i nauka Mistrzów Dalekiego Wschodu”. Ten materiał wywołała we mnie kaskadę transcendentalnych doświadczeń i rzeczywistych zmian, w które trudno uwierzyć. W wyniku tych doświadczeń z każdym dniem doświadczałam coraz więcej wewnętrznego spokoju i klarowności umysłu, a także zaczęłam odnosić sukcesy, między innymi na polu jiu-jitsu – po roku treningów zdobyłam Puchar Polski i Mistrzostwo Polski, w swojej kategorii, Light Feather białych pasów. Rozpoczęłam także nową ścieżkę kariery, w IT, jako deweloper aplikacji mobilnych i webowych. A w wolnych chwilach zanurzałam się w głębokie medytacje.

Inspirowałam się także odkryciami najwybitniejszych w dziedzinie psychologii i psychoterapii, takimi jak Carl Gustav Jung, który mówi nam, że ludzka psychika i podświadomość jest złożona z ogromnej ilości aspektów (czy też archetypów). Każdy aspekt ma swój system wartości, idei, swój unikalny sposób myślenia i postrzegania świata, a zatem każdy widzi rzeczywistość nieco inaczej. 

I teraz, mając na uwadze to, co odkrył Eugene Wigner – że nasza świadomość dokonuje obserwacji zmieniając w ten sposób wynik eksperymentu – wysnułam wniosek, że każdy z tych aspektów jako odrębna w pewnym sensie część ludzkiej świadomości dokonuje swoich własnych obserwacji i wyborów w rzeczywistości – stąd rzeczywistość jaką kreuje każdy z nas jest wypadkową ogromnej ilości takich obserwacji.

Tak więc chcąc tworzyć rzeczywistość według swoich świadomych pragnień w sposób konsekwentny – należałoby zintegrować wszystkie te aspekty świadomości, aby w pewnym sensie zunifikować czy też poszerzyć ich perspektywę. I okazało się, że ten mechanizm integracji aspektów psychiki jest coraz częściej stosowany w różnych nurtach psychologii, zwłaszcza przez zwolenników psychologii jungowskiej. Okazuje się również, że integracja psychiki to jest generalnie długi proces, ponieważ w celu integracji wielu aspektów konieczne jest ich uświadomienie. Jung powtarzał – „dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym – będzie ono sterowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem”. Odkryłam, że jeżeli nie uświadomimy sobie pewnych aspektów w sobie w ramach pracy wewnętrznej, takiej jak medytacja czy też różne techniki terapeutyczne – te aspekty „wyjdą na powierzchnię” w różnych doświadczeniach, często bardzo nieprzyjemnych. Tak więc aby zapobiec wielu nieprzyjemnym i bolesnym zdarzeniom – warto regularnie wykonywać tą wewnętrzną pracę w celu integracji aspektów swojej psychiki, bo to daje nam spójność i harmonię, a z tego poziomu nasza świadomość kreuje znacznie bardziej harmonijną rzeczywistość. I to założenie stało się moim doświadczeniem. Po wielu latach integracji, czyli scalania wielu aspektów swojej osobowości – moja rzeczywistość stała się o niebo bardziej harmonijna.

Dopóki nie mamy pełnej integralności na poziomie osobowości i psychiki – trudniej jest nam tworzyć to na czym nam zależy, ale nie jest to niemożliwe, ponieważ wciąż możemy manifestować swoje marzenia z pomocą silnego stanu koherencji serca i umysłu. Ale utrzymanie tego co sobie wykreujemy – może nie być trwałe, bo wciąż brakuje spójności na poziomie osobowości. Jednemu aspektowi ta nowa rzeczywistość się spodoba, innemu nie – i będzie dążył do jej załamania i przywrócenia poprzedniego stanu. To jest właśnie wewnętrzny sabotaż i dopóki nie jest on zintegrowany – nie możemy trwale doświadczać rzeczywistość, o której marzymy.

 

Odkrycie Nadświadomości

Podczas dalszego zgłębiania nauk Carla Junga moją uwagę przykuł aspekt świadomości, który Jung nazywał Jaźnią. Według Junga Jaźń to archetyp obejmujący jedność wszystkich aspektów psychiki. Jest centralnym archetypem pełni, źródłem sensu i kierunku rozwoju człowieka, czymś, co obejmuje i prowadzi ego, ale znacznie je przekracza. Jung uważał, że doświadczenie jaźni to doświadczenie boskości w człowieku. 

Odkryłam, że w filozofiach wschodnich określa się ten aspekt nadświadomością. Studiowanie materiałów dotyczących nadświadomości doprowadziło mnie do przypuszczenia, że to właśnie nadświadomość była inicjatorem tych cudów, które działy się w czasie moich badań i innych mistycznych doświadczeń. Ona też w jakiś sposób mogła być źródłem tego światła, które widziałam za zamkniętymi oczami i to ona mogła być tym czynnikiem przestrajającym moją świadomość, w wyniku czego zadział się w niej wyraźnie odczuwalny przeskok – poczucie diametralnej zmiany percepcji i silne oczyszczenie umysłu z natłoku myśli.

Nadświadomość jest aspektem świadomości, o którym nauka i psychologia wie obecnie bardzo niewiele, ponieważ dostępne aktualnie metody pomiarowe są zbyt ograniczone, aby zbadać to wystarczająco kompleksowo. Niemniej jednak, nagłe transformacje i przestrojenia w świadomości, a następnie w osobistej rzeczywistości, przydarzają się każdego dnia milionom ludzi na całym świecie. Między innymi setkom czy tysiącom osób, które korzystały z mojej pracy.

 

Kwantowy skok świadomości – mój postulat poparty wieloletnim doświadczeniem i badaniami

Po 20 latach doświadczeń, badań, a następnie pracy z tysiącem osób w zakresie kreowania wymarzonej rzeczywistości – nie mam wątpliwości co do tego, że to świadomość i podświadomość, a ściślej różne ich aspekty dokonują obserwacji przestrzeni poprzez swoje założenia i algorytmy myślowe i w ten sposób kolektywnie tworzą rzeczywistość, ponieważ doświadczam tego w sposób powtarzalny. I aby mógł się zmienić wynik obserwacji – musi nastąpić zmiana perspektywy, z której dokonywane są obserwacje. I ta zmiana perspektywy musi być skokowa, aby była zauważalna. Musi nastąpić dostrojenie do wyższego poziomu, z którego świadomość widzi znacznie szerszy i pełniejszy obraz rzeczywistości. I to nazywam kwantowym skokiem świadomości. A tym aktywatorem skoku kwantowego i przestrajania w inne perspektywy i poziomy – jest nadświadomość, która wysyła energię i informację do świadomości.

Moje doświadczenie pokazało mi, że kiedy w swojej świadomości utrzymujemy pewną intencję lub pewne wyobrażenie i połączymy to z silnym stanem koherencji – to materializuje się to jako jedna z możliwości z pola nieograniczonych potencjałów, nawet jeżeli prawdopodobieństwo jej realizacji jest statystycznie bliskie zeru. Z superpozycji wielu możliwości materializuje się ta, którą wybraliśmy i która została zasilona dużą ilością energii. Skąd materializują się potencjały? Z wszechobecnego pola kwantowego, a ściślej z jego fundamentalnego stanu, jakim jest pole energii punktu zerowego.

Tak więc moim postulatem jest, że świadomość i energia tworzą rzeczywistość. I to przeczytamy także w wielu przekazach mistrzów Dalekiego Wschodu. I ten akt tworzenia nowej rzeczywistości nazywam kwantowym skokiem świadomości.

Max Planck, kolejny noblista z Fizyki potwierdził to mówiąc „kiedy zmienisz sposób w jaki patrzysz na wszystko, wszystko na co patrzysz zmienia się”. Jego wypowiedź ewidentnie nawiązuje do efektu obserwatora z eksperymentu Younga i stwierdzenia Eugene’a Wignera o świadomości jako głównym źródle obserwacji.

Jak wspomniałam na samym początku – jednym z przykładów kwantowego skoku jest załamanie funkcji falowej cząstki w wyniku pomiaru czy też aktu obserwacji. Zarówno Wigner jak i Planck nawiązują do wpływu świadomości jako obserwatora zmieniającego obraz rzeczywistości.

 

Programator własnego umysłu

Kilka lat temu pracując w IT jako deweloper aplikacji webowych i mobilnych, wysunęłam wniosek, że nasz umysł możemy traktować jak komputer, a świadomość jako system operacyjny. Nasze przekonania i uwarunkowania są programami umysłu. Dzięki programom komputerowym możemy generować różne pliki – np. Microsoft Office generuje nam Dokument tekstowy o określonym rozmiarze . Przez analogię – programy umysłu generują nam myśli i związane z nimi emocje. I kiedy odinstalujemy z komputera program – nie wygeneruje nam on już żadnego pliku. Podobnie w naszym umyśle – kiedy odinstalujemy jakieś destruktywne przekonanie na swój temat – nie będzie ono generowało w naszym umyśle wynikających z niego myśli i emocji. Wiele programów umysłu nakłada na naszą świadomość tak zwane filtry percepcyjne, które zniekształcają nam obraz rzeczywistości. I kiedy dekodujemy z umysłu te programy i te filtry percepcyjne ze świadomości – tak jakbyśmy ściągali z oczu ciemne okulary – zamiast szarości widzimy wokół prawdziwe barwy.

Ale odkryłam, że deinstalacja programów mentalnych wymaga często oczyszczenia tak zwanych wspomnień komórkowych, które są zapisane w pamięci komórkowej, a są to zapisy naszych przeszłych doświadczeń – zjawisko pamięci komórkowej jest już coraz częściej badane i przytaczane w kręgach naukowych. Każde z tych doświadczeń generuje wiele różnych procesów myślowych, które są właśnie tymi aktami obserwacji kreującymi naszą osobistą rzeczywistość. A zatem, kiedy chcemy wyeliminować ze swojego życia natłok myśli, zwłaszcza tych nieświadomych, które mają największy wpływ na nasze życie, kluczowe jest, aby odinstalować ze swojej podświadomości wiele tych programów i wzorców i aby oczyścić pamięć komórkową z wszelkich „plików” wygenerowanych przez te programy. Tymi plikami mogą być np. liczne emocje skumulowane w wyniku różnych traumatycznych doświadczeń. W praktyce, takie deinstalacje wykonujemy w procesie integracji wspomnianych aspektów psychiki.

Od wielu lat doświadczam, że odkrywanie i deinstalacja pewnych szkodliwych wzorców mentalno-emocjonalnych oraz integracja wielu aspektów psychiki, powoduje skokową zmianę nie tylko w świadomym postrzeganiu, ale także w realnych odczuciu i w osobistej rzeczywistości wielu osób. I to jest aktualnie głównym przedmiotem mojej pracy. 

Czasem do skokowej zmiany wystarczy stanowcza decyzja, aby zmienić swoje utarte przekonania na jakiś temat, aby odpuścić ciężar swojej przeszłości, aby wybaczyć sobie czy innym, aby zacząć robić coś zupełnie nowego lub w zupełnie nowy sposób, ale nie zawsze jest to takie proste, zwłaszcza kiedy mamy do czynienia z głęboko zakorzenioną traumą. Wtedy konieczne jest, aby warstwa po warstwie oczyszczać pamięć komórkową z traumatycznych wspomnień. Oczyszczanie pamięci komórkowej także możemy robić w praktyce za pomocą wielu narzędzi świadomości – ponieważ świadomość i jej obserwacja mają wpływ na pole kwantowe. A okazuje się – jak stwierdził noblista z fizyki – prof. Murray Gell-Mann – reakcjami w ciele rządzą kwantowe pola komórkowe. A więc wszystkie komórki naszego ciała tworzą kolektywnie jedno wielkie pole kwantowe, które jest zbiorem informacji na temat każdego aspektu naszej istoty.

 

Rozwój kanału KWANTOWY SKOK

Pewnego dnia zachęcona przez moja rodzinę i znajomych zaczęłam dzielić się swoją wiedzą, doświadczeniem i odkryciami na kanale, który nazwałam KWANTOWY SKOK. I robiłam to po to, aby inspirować innych do otwarcia swoich serc i umysłów na własny geniusz, dzięki któremu mogą o niebo bardziej cieszyć się życiem, tak jak to było w moim przypadku. Nie próbowałam monetyzować swojej wiedzy, ale coraz więcej odbiorców prosiło mnie o sesje indywidualne oraz kursy, w których będę przekazywać swoją wiedzę w bardziej praktyczny sposób. Tak oto powstał praktycznie każdy z moich produktów – ponieważ moi odbiorcy prosili mnie o to

Wszystko czym dzielę się w mojej pracy jest wypadkową mojej wiedzy akademickiej, moich własnych badań naukowych, moich wieloletnich doświadczeń i obserwacji w pracy z innymi, ale także jest efektem inspiracji wielkimi noblistami, naukami Junga czy Mistrzów Dalekiego Wschodu.

Najwięcej próśb dostawałam o kurs, w którym będę uczyć swoich metod i narzędzi świadomości do oczyszczania swojego umysłu i pola kwantowego – i tak oto powstał największy, najważniejszy i najbogatszy z moich kursów – kurs Mistrz.

 

Opinie i efekty mojej pracy oraz ważne zastrzeżenie

Na moich social mediach i stronie istnieją setki opinii o niezwykłych efektach uczestników moich sesji i kursów. Mimo to zaznaczam, że nie gwarantuję szybkich i oczekiwanych efektów każdej osobie i wynika to z mojej wiedzy na temat złożoności aspektów ludzkiej psychiki, których pełna integracja jest generalnie długotrwałym procesem. Oczywiście możliwe są przypadki nagłych transformacji w rzeczywistości, bo to pokazują opinie, jednak w wielu przypadkach oczekiwane zmiany wymagają zdecydowanie dłuższej pracy i to wyraźnie zaznaczam, m.in. w regulaminie. Warunkiem jakiegokolwiek zamówienia jest akceptacja regulaminu dostępnego na stronie i w panelu zamówienia.

O tym jak najszybciej i najefektywniej integrowałam swoją świadomość do swojego wymarzonego życia – uczę w kursie Mistrz.

W ramach mojej pracy, na prośbę moich odbiorców, oferuję nagrane SESJE Audio/Video, SESJE LIVE GRUPIE, KURSY, a także maluję OBRAZYJeżeli masz pytanie o SESJE INDYWIDUALNE – zobacz więcej, aby poznać warunki współpracy, ponieważ na taką formę współpracy mam dużo więcej chętnych niż miejsc.

Moją specjalizacją jest otwieranie na:

  • WEWNĘTRZNY GENIUSZ,
  • OBFITOŚĆ FINANSOWĄ,
  • HARMONIJNE RELACJE,
  • PASJĘ, WYMARZONĄ PRACĘ LUB WŁASNY BIZNES
  • WEWNĘTRZNE MISTRZOSTWO
  • INTUICJĘ

Jeżeli chcesz być na bieżąco z materiałami, które pomogą Ci otworzyć się na swój geniusz – zapisz się do newslettera poniżej. Subskrybuj także kanał You TubeFacebook,  Instagram

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA I ODBIERZ PREZENT

Przechodząc dalej, akceptujesz Politykę prywatności

Przewijanie do góry